Estetyka od zawsze stanowiła dla mnie bardzo ważny element życia osobistego i zawodowego. Porządku i dobrej organizacji pracy nauczyłam się, gdy w czasie studiów pracowałam przez jakiś czas na stanowisku pracownika biurowego. Wiadomo jak to jest w biurze – wszystko musi mieć swoje miejsce i być skatalogowane w taki sposób, by łatwo było to znaleźć. Przyzwyczajenia wyniesione z biura okazały się bardzo przydatne w nowej pracy, którą rozpoczęłam nie dalej jak trzy miesiące temu. Od dziewięćdziesięciu dni pracuję jako merchandiser Gliwice i w swojej pracy poświęcam się prawidłowej promocji produktów wytwarzanych przez zatrudniającą mnie firmę.

27Zawsze zwracałam bardzo dużą uwagę na to, jak coś jest zrobione i jak wygląda. Nie ważne, czy byłam u siebie w domu czy u kogoś w gościach. Książki na półkach powinny być poukładane idealnie, ubrania w szafie winny wisieć równo i dobrze by było, gdyby danie serwowane na obiad przypominało te, które można zobaczyć w masterchefie.

Myślę, że to głównie moje zamiłowanie do porządku i estetyki sprawiło, że pracodawca zdecydował się powierzyć stanowisko merchandisera właśnie mi. Poza naturalnie wrodzonymi cechami osobowości, które mogą przydać się w tym zawodzie, w moim CV nie było ani jednej wzmianki o doświadczeniu zawodowym w sprzedaży czy innych elementach, które mogłyby mówić o moich talentach do merchandisingu. Jak widać, bogate CV nie zawsze jest najważniejsze, a czasem większą wartość stanowi otwartość i posiadanie określonych predyspozycji. Myślę, że daję sobie radę w zawodzie merchandisera.

26Swoje dokumenty aplikacyjne na stanowisko merchandisera wysłałem ot tak, po prostu, nie myśląc nawet co robię ani czy jest w tym jakiś sens. Po czterech miesiącach bezrobocia człowiek jest już na tyle zdesperowany, że nie do końca myśli o tym co robi, a po prostu odruchowo aplikuje na wszystkie interesujące oferty pracy, nie zastanawiając się nad tym, czy ma jakiekolwiek szanse nawet na zaproszenie na pierwszą rozmowę kwalifikacyjną.

Cała czynność wysłania CV na stanowisko merchandisera, merchandiser Gorzów Wielkopolski, tak bardzo mnie przejęła, że zapomniałem o niej już na następny dzień. Stwierdziłem, że i tak nie za bardzo orientuję się o co w tym całym merchandisingu chodzi, a już na pewno żaden pracodawca o zdrowych zmysłach nie zaprosi mnie, absolwenta technikum gastronomicznego, na rozmowę kwalifikacyjną.

Jak się później okazało pracodawca albo miał nierówno pod sufitem, albo moja osoba ujęła czymś komisję rekrutacyjną, która postanowiła odbyć ze mną rozmowę kwalifikacyjną. Co więcej, nawet pierwsze spotkanie ze mną nie odstraszyło komisji od mojej osoby, a przekonało, bym został zakwalifikowany na kolejny, ostatni już etap.

Ostateczna rozmowa kwalifikacyjna przede mną, a ja nadal nie mogę uwierzyć, że to, co dzieje się wokół mnie jest najprawdziwszą prawdą. Ja merchandiserem? Przecież jeszcze niedawno nawet nie wiedziałem, że taki zawód istnieje, a teraz mam realne szanse na jego zdobycie. Jeśli jakimś cudem zostanę wybrany na stanowisko merchandisera, będzie to najbardziej nieprawdopodobna rzecz w moim życiu!

Bardzo trudno mnie wyciągnąć z domu wieczorem, kiedy po całym dniu jazdy z jednego miejsca na drugie marzę jedynie o wygodnej kanapie i braku konieczności ruszania się gdziekolwiek. Jeśli wiem, że danego dnia muszę zrobić jakieś zakupy, to zakupy robię od razu, wracając po pracy do domu. Nieważne, że jestem tak głodna, że wrzucam w wózek o wiele więcej artykułów niż planowałam. Nawet zawyżona kwota płacona przy sklepowej kasie jest lepsza niż konieczność ponownego wyjścia z domu.

25Jeśli już dotrę do mieszkania, zjem coś na szybko i położę się na kanapie, nikt i nic nie jest w stanie mnie zmusić do wyjścia z mieszkania. Wiele osób próbowało mnie już namówić na wieczorne wyjście na miasto, jednak jak do tej pory udało się to zaledwie jednemu znajomemu, który przyleciał na parę dni do Rzeszowa z Hiszpanii i nie mogliśmy się spotkać w inny dzień, jak w akurat w poniedziałek. Bardzo zależało mi na spotkaniu z moich hiszpańskim znajomym (kolejne nastąpiłoby zapewne za kilka długich miesięcy) dlatego ostatkiem sił wstałam z kanapy i wyszłam z mieszkania. Oczywiście ostatecznie i tak wylądowaliśmy u mnie na kanapie, gdzie siedzieliśmy i zajadaliśmy się pizzą do późnych godzin nocnych (albo wczesnych porannych – jak kto woli). Następnego dnia musiałam wstać rano, by na 8.00 zdążyć do pierwszego sklepu, który obsługiwałam jako merchandiser Rzeszów. Łatwo sobie wyobrazić w jakim stanie byłam przez cały dzień: niwyspanie, drinki i niezdrowe jedzenie wrzucone w siebie w nocy sprawiło, że tamten wtorek na długo odstraszył mnie od jakichkolwiek spotkań ze znajomymi.

Pracując jako merchandiser sprzętu RTV i AGD codziennie odwiedzam około pięciu sklepów znajdujących się w moim rewirze. Czasem udaje mi się złożyć wizytę w jeszcze jednym, jednak wszystko zależy od tego, ile pracy mam w danym dniu, z jak ciężkim sprzętem muszę się uporać i jak do tej pory układa się sprzedaż w moich punktach sprzedażowych.

24Mimo, że w umowie o pracę mam zapisane regularne godziny pracy (od 9.00 do 17.00) to nierzadko zdarza mi się wrócić do domu po 18. Nawet jeśli w jakimś sklepie ląduję jeszcze przed 17.00, to i tak dużo czasu zajmuje mi powrót do domu. Mimo, że pracuję jako merchandiser Płock, to nie mieszkam w mieście, a w niewielkiej wiosce oddalonej 30 km od miasta. Sam dojazd z domu do pracy i z pracy do domu zabiera mi ponad godzinę dziennie.

Na szczęście zatrudniająca mnie firma gwarantuje mi zwrot kosztów za paliwo. Gdybym miał sam płacić za ropę, którą regularnie wlewam w swój samochód służbowy, to praca w charakterze merchandisera w ogóle by mi się nie opłacała. Zarabiając 2000 zł i wydając 500 zł na paliwo zostawałoby mi zaledwie 1,5 tysiąca na utrzymanie siebie i swojej rodziny. Chciałbym zarabiać więcej niż dwa tysiące miesięcznie, jednak póki co w naszej firmie raczej nie szykują się żadne podwyżki. Nie słychać też nic o jakichś awansach czy innych zmianach, które mogłyby zaskutkować zwiększeniem miesięcznej pensji. Póki co musi wystarczyć mi to, co mam.

23Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się nad podjęciem pracy związanej z aranżacją wnętrz lub dekoracją przestrzeni, a nigdy nie podjęliście żadnych działań zmierzających do znalezienia pracy wiążącej się z Waszymi zainteresowaniami, zachęcam do przemyślenia kariery w branży merchandisingu, która moim zdaniem jest idealnym rozwiązaniem dla wszystkich, którzy przy jednoczesnej miłości do aranżacji przestrzeni mieli nie po drodze ze specjalistycznymi kursami czy studiami wyższymi na kierunku architektury czy aranżacji wnętrz.

Sama w zawodzie merchandisera, merchandiser Toruń, pracuję już od dwóch lat i cieszę się, że los rzucił mnie akurat na to stanowisko pracy. Przed podjęciem pracy merchandisera nawet nie wiedziałam, że takie stanowisko pracy istnieje, dopóki jedna z koleżanek nie zapytała, czy czasem nie chciałabym popracować w sklepie jej mamy. Przez wakacje zbierałam doświadczenie w obsłudze sklepu pod względem estetyki i wyglądu, by potem samodzielnie postarać się o pełnopłatną pracę. Gdyby nie moja wakacyjna darmowa przygoda z merchandisingiem na pewno nie wiedziałabym, że gdzieś tam istnieje praca dla mnie.

Mimo, że moje miesięczne zarobki nie są jakieś powalające, to i tak uważam, że są całkiem niezłe jak na tak przyjemną i bezstresową pracę. Nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że praca merchandisera jest stresująca – ja nie pamiętam bym w swojej pracy była kiedykolwiek zdenerwowana. Wykonywane zadania raczej mnie odprężają, aniżeli stresują.

22Nasza kielecka firma prowadzi obecnie nabór na stanowisko merchandisera w branży spożywczej. Swoje oferty pracy zamieściliśmy na największych i najbardziej znanych portalach publikujących oferty pracy. Wszystko po to, by otrzymać jak najwięcej aplikacji i wybrać najlepszych kandydatów na rozmowy kwalifikacyjne. Jak można się spodziewać, do obowiązków osoby zatrudnionej na stanowisku merchandisera, merchandiser Kielce, należał będzie merchandising, wizytowanie sklepów i dbałość o relacje z klientami, eliminacja braków towarowych i raportowanie wykonanych działań.

Od kandydatów wymagamy odpowiednich cech osobowościowych: zaangażowania, odpowiedzialności i uczciwości, dyspozycyjności i radzenia sobie w stresujących sytuacjach. Oczywiście kandydaci muszą też posiadać umiejętność przestrzennego myślenia i kreatywność. Z innych umiejętności wymagamy znajomości obsługi komputera i prawa jazdy kategorii B.

Do tej pory na zamieszczone przez nas ogłoszenie odpowiedziało ponad 100 osób, a z każdą godziną liczba nadesłanych ofert rośnie. Staramy się na bieżąco segregować przysyłane zgłoszenia, jednak nie zawsze nam się to udaje. Do tej pory z nadesłanych aplikacji wybraliśmy 5 osób spełniających nasze kryteria. Po uzbieraniu 20 kandydatów na pewno zamkniemy ogłoszenie i rozpoczniemy rozmowy kwalifikacyjne.

Gdy opowiadam którejś z nowo poznanych znajomych, że w swojej pracy mam nieustanny kontakt z duża liczbą pięknych, skórzanych i bardzo drogich butów, które jako merchandiser muszę idealnie ułożyć i wyeksponować w sposób, który odda ich całe piękno i zachęci do zakupu, większość koleżanek rozdziawia usta ze zdziwienia i natychmiast zaczyna okazywać mi większe względy.

21Nie wiem czy na wszystkie kobiety buty wpływają w tak widoczny sposób, czy jedynie ja spotykam takie przedstawicielki płci pięknej, które dla pary butów za 1000 zł umówiłyby się nawet z najbrzydszym i najmniej przyjemnym facetem. Oczywiście nie mówię, że ja jestem mało atrakcyjny, jednak zauważyłem, że gdy wspominam o swojej pracy, moja atrakcyjność w oczach kobiet wyraźnie wzrasta. Co z tego, że jako merchandiser Gdańsk zajmuję się jedynie opieką nad butami, a nie rozdaję drogich butów na prawo i lewo – kobietom to nie przeszkadza, bo w głowie zdążyły już sobie wykreować pewien sposób patrzenia na mnie i na moją pracę. Podejrzewam, że część koleżanek na jedną noc lub na kilka nocy z rzędu patrząc na mnie widzi zamiast mojej twarzy piękną szpilkę od Jimmiego Choo.

W swoim życiu spotkałem zaledwie parę kobiet, które informację o mojej pracy przyjęły ze stoickim spokojem. Z tymi kobietami związałem się na kila długich miesięcy, jedna nawet została moją żoną. Niestety, los chciał, że nasze drogi z czasem się rozeszły, chociaż nadal utrzymujemy ze sobą całkiem niezły kontakt.

Czy wiecie, że merchandiser może pracować nie tylko z produktami o niewielkich gabarytach (takich jak produkty spożywcze, kosmetyki czy sprzęt elektroniczny), ale także zajmuje się towarami, których odpowiednie ułożenie wymaga wiele siły i sprawności fizycznej? Może trudno to sobie wyobrazić, ale w mojej pracy merchandisera zajmuję się produktami, które nierzadko ważą po kilkadziesiąt kilogramów i których ustawienie nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać.

20Odpowiadając za meble (bo to o nich mowa) mam za zadanie komponować w salonach meblowych takie zestawienia, które zachęcą klientów do zakupu. Nie wystarczy mebla ustawić i pokazać jego ceny. Dopiero odpowiednie zestawienie kilku mebli, dołączenie dekoracji i dodatków sprawia, że cały potencjał danego zestawy wydostaje się na światło dzienne i jest łatwo dostrzegalne przez nabywców. Jeśli dodatkowo uda mi się umiejętnie i efektownie zestawić jakiś model mebli z odpowiednim dywanem, doniczką, lampą czy innym elementem dekoracyjnym, wtedy bardzo często klient decyduje się na zakup całego zestawu, by jak najwierniej odtworzyć w swoim domu podpatrzony system.

Lubię swoją pracę, bo w pewnym sensie daje mi poczucie, że jestem kimś na miarę projektanta wnętrz. Największą przyjemność sprawia mi tworzenie kompozycji z mebli kuchennych i ich dodatków. Kuchnia jest ponoć sercem każdego domu, dlatego warto zadbać, by to serce było ładne, zdrowe i równo biło, merchandiser Białystok.

Wczoraj wysłałam swoje pierwsze podanie o pracę na stanowisko merchandisera. Wyczytałam w Internecie, że aby dostać się na tę posadę nie trzeba mieć skończonych studiów wyższych, a jedynie należy posiadać odpowiednie cechy osobowości i umiejętności przydatne w tego typu pracy. Chyba warto spróbować swoich sił w zawodzie merchandisera, bo praca może okazać się ciekawa i odpowiednia dla mnie.

19Od zawsze interesowałam się aranżacją i dekoracją wnętrz, co osobiście uważam za duży atut w procesie rekrutacyjnym. W końcu pracując na stanowisku merchandisera chodzi o to, by umiejętnie ustawić produkty i użyć takich elementów dekoracyjnych, by sama wystawa zachęcała klientów do zakupu czegoś z jej elementów. Myślę, że dałabym sobie radę nawet z najbardziej wymagającymi zadaniami, bo jestem osobą ambitną i pracowitą. Mam bardzo dobrze rozwiniętą wyobraźnię przestrzenną, co również powinno się przydać w zawodzie merchandisera.

Na razie wysłałam jedno podanie o pracę i czekam na jakąś odpowiedź ze strony pracodawcy. Jeśli otrzymam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, wtedy będę wiedziała, że mam szansę dostać pracę na tym stanowisku i rozpocznę wysyłanie większej liczby dokumentów aplikacyjnych. Nawet jeśli nie uda mi się dostać pracy w pierwszym podejściu i pierwszej rekrutacji to i tak się nie zniechęcę, merchandiser Sosnowiec. Mało komu udaje się bardzo szybko znaleźć pracę – większość osób musi się trochę namęczyć!

Nigdy nie byłam zbyt dobrym kierowcą, dlatego gdy okazało się, że w swojej nowej pracy merchandisera będę musiała się codziennie przemieszczać między kilkoma dąbrowskimi punktami sprzedażowymi nogi się pode mną ugięły i myślałam, że padnę na zawał. OK, dojazd z domu do pracy jeszcze wchodzi w rachubę (jestem w stanie przeżyć te 40 minut dziennie spędzone na drodze wśród rozpędzonych samochodów), jednak częste podróże z jednego miejsca na drugie stanowiły dla mnie urzeczywistnienie najgorszych koszmarów.

18

Mimo, że konieczność używania samochodu przez więcej niż godzinę dziennie napawała mnie ogromnym strachem i chęcią ucieczki na drugi koniec Polski, nie chciałam po sobie pokazać, że jestem taką dużą dziewczynką, a jednocześnie tak niedojrzałą i przerażoną. Pracę merchandisera dostałam po półrocznym okresie bezrobocia, walczyłam o nią jak lwica o bezpieczeństwo swoich małych kociątek, dlatego głupio było mi rezygnować z zatrudnienia z powodu samochodu, merchandiser Dąbrowa Górnicza. Gdyby moja rodzina dowiedziała się, że zrezygnowałam z pracy tylko dlatego, że nie czuję się dobrze za kierownicą, wypominaliby mi to przez kolejne dwa lata lub do czasu, zanim nie znalazłabym kolejnej pracy.

Mimo, że pierwszy tydzień w pracy merchandisera wrył mi się w pamięć niczym najgorszy koszmar (wszystko przez tą jazdę), to sprawił, że zaczęłam bardziej ufać w swoje umiejętności i lepiej czuć się na drodze. Z każdym przejechanym kilometrem mój strach słabł, a ja przyzwyczajałam się do ruchu na drodze. Oczywiście nie obyło się bez paru błędów, pomyłek i sytuacji trudnych, jednak za każdym razem wychodziłam z opresji cało. Dzięki pracy merchandisera zdobyłam nie tylko zatrudnienie, ale i pewność siebie w jeździe samochodem!